poniedziałek, 9 maja 2011

Przyspieszony prezent

Gdyby ktokolwiek powiedzial to pani M. dwa miesiace temu... nie uwierzylaby..Ale teraz patrzy, slucha, czuje i wie, ze to nie sen...
Wystarczy przyjrzec sie pisanej dzis notatce (nie ma polskich znakow graficznych-PRZEPRASZAM), by nie trzeba bylo szczypac sie w reke.
A dzis rano, tuz po szybkim prysznicu i kuchennych rewolucjach, pani M. delektowala sie piekna pogoda, cudnymi widokami i wyjatkowa zabudowa...
Wszystko to w miejscu, ktore dawno temu skradlo jej serce.. w miescie na L., zwanym  po prostu Londynem :)

Dzieki Sister za taki prezent!!!!

11 komentarzy:

  1. super!! zazdroszcze:):):) zrob porzadne zakupy ciuchowe bo podobne maja tam rzeczy po 1 funta???:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna pogoda?? U mnie deszcze, wichury i burze ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. oooooo Jak zazdroszczę takiego wyjazdu :)
    Zdjęcia dużo zdjęć porób i pochwal się co zwiedziłaś :)

    Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie wieje, ale ja mam do L. 100km. Baw sie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  5. Londyn tak jak każde inne miejsce na ziemi jest piękne. Czekam na relację z Londynu oczywiście w formie fotek bym mogła się pozachwycać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ma to jak tak !;) Oj chciałabym być tam z Tobą ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał!!! :D Ale ci zazdroszczę! Niegdyś to ja taki prezent sprawiłam mojej Starszej Siostrze! Ale był ubaw! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajnie! Zazdroszczę! :)) Pięknych chwil życzę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozdrów ten Londyn ode mnie! :) Jeszcze nie byłam, ale może będę za jakiś czas!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli pozostawisz swoją myśl, będzie mi bardzo miło :)